W tym miejscu piszemy o przebiegu swojego leczenia, radzimy się innych odnośnie leczenia własnego przypadku choroby.

Podziel się tematem z innymi!

#19902
Ja też miałem łuszczyce na twarzy dokładnie tak jak opisuje Hania. Zmianami objętą miałem całą skórę, na nosie i wokół niego, brwi, brodę, obszary które się ciągnęły od uszu do skroni, na lini włosów, do tego na czole i policzkach wiele małych punkcików które z czasem się powiększały. Wyglądałem jak straszydło że w ogóle z domu nie mogłem wychodzić. Wpadłem w wielkiego doła. Już traciłem wiarę bo żadne maści (nawet te przepisane przez dermatologa) nie pomagały. W końcu dowiedziałem się że w leczeniu łuszczycy dobry wpływ ma promieniowanie UV. Więc zaczęłem się intensywnie opalać. Całe dnie przesiadywałem na słońcu z wystawioną twarzą. Już po pierwszym dniu było widać efekty. Potem zaczęłem jeździć na plażę (akurat w Gdańsku mieszkam więc z tym nie mam problemów). Po długim opalaniu na słońcu dużo poschodziło jednak nadal trochę się trzymało, najbardziej na czole. Aż w końcu zaczęłem korzystać ze solarium. Za pierwszym razem wlazłem na 15 minut i od razu rewelacja. Potem drugi, trzeci.. wyszystko poschodziło elegancko, cerę mam jak pupcia niemowlaka. Nawet zapomniałem że w ogóle coś na ryju miałem. Powodzenia :)
#19910
:) Zazdroszcze:)Ja robiłam kilka "podejsc" do tematu opalania. I próbowałam opalć sie na sloncu, w solarium raz dłuzej, raz krócej... Niestety bardziej mi to szkodzi niz pomaga. Za każym razem efekt był koszmarny... Zmiany bardziej sie "zaogniały", sprawialy wrazeie opuchnietych jakby miejsca objete luszczyca ulegly poparzeniu. Nie stosowałam w tym okresie żadnych masci sterydowych. Jedynie maść z mocznikiem. Może stad taka reakcja? Sama nie wiem. Gdyby opalanie i na mnie podziałało, byłabym naprawdę wniebowzięta
Awatar użytkownika
 Paweł
#19911
Haniu u mnie te większe zmiany pod wpływem słońca też zaogniają się, ale po kilku dniach zaognienie mija, a same zmiany spłaszczają się i bledną. Taką reakcję mam jak za mocno się opalę. Może Ty też tak masz.
 afro
#19913
Paweł pisze:Haniu u mnie te większe zmiany pod wpływem słońca też zaogniają się, ale po kilku dniach zaognienie mija, a same zmiany spłaszczają się i bledną. Taką reakcję mam jak za mocno się opalę. Może Ty też tak masz.
U mnie właśnie też tak było ;)

Najlepiej też po opalaniu skórę mocno nawilżyć jakimś kremem.
#19916
:) Wielkie dzięki! Może za szybko zniechęciłam się do opalania. Wezmę pod uwage,to co piszecie. Myślałam że zaostrzenie zmian świadczy o niekorzystnym wpływie opalnia na moja łuszczyce ale możliwe że faktycznie jest to chwilowe. Pozdrawiam serdecznie :D
#19924
Chciałbym jeszcze podkreślić że im więcej tym lepiej. Nawet nie zaczynałem od stopniowego wydłużania czasu opalania że np. najpierw 5 min, potem 10 itd, itd... Od razu usiadłem na słońcu na 4 godziny, zjarałem się na buraka :D Potem do solarium się wrypałem od razu na 15 minut :p

Hania najlepiej idź na solarium, jak dla mnie działa ono szybciej niż słońce. Wejdź na jakieś 10-15 min, potem kolejny raz, i następny.. na pewno Ci przejdzie, mówię Ci.. ;)

Po wypaleniu w miejscach zmian tylko zostają przyciemione ślady, zwłaszcza na nosie, nie wiem właśnie jak się tego pozbyć :) ale najważniejsze że się nie łuszczy, no i oczywiście lepiej żeby było już tam brązowe niż jakieś czerwone :P
#20026
Teraz już za późno, chyba że wybierzesz sie w ciepłe kraje, spróbuj nie smarować sie fltrem UV /chyba że się nie smarowałaś?/ ja opalałam się zawsze po 14 bez smarowania, po pierwszym opaleniu zmiany nigdy nie zniknęły, swoją drogą "ciężko" się opalam ale nigdy na czerwono :)
Śmigaj na solarium, może musisz poczekać dłużej na efekt :)
#20027
Cześć.Nikt tu nie wspomniał o Kartalinie.Jego olbrzymim plusem jest nietoksyczny ziołowy skład minusem to że trzeba minimum 12 godzin mieć nałożony na skórę i kuracja trwa długo choć czytałem że różnie z tym bywa.Sam smaruję tym skórę na głowie i efekty są dobre tzn nie do końca zaleczyło ale pozostałości są bardzo małe wręcz niewidoczne w porównaniu ze stanem przed kuracji.Może słońce też mi w tym dopomogło bo starałem się jak najwięcej na nim przebywać oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.Głowa oczywiście ogolona na tyle ile maszynka do strzyżenia bierze.Kartalin nie współgra z opalaniem ale pora teraz już mało słoneczna.

Podziel się tematem z innymi!


  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7