W tym miejscu piszemy o przebiegu swojego leczenia, radzimy się innych odnośnie leczenia własnego przypadku choroby.

Podziel się tematem z innymi!

#19754
Reprezentujemy inne podejście do leczenia ł., fakt. Niemniej to, w tym dyskursie, najmniej ważne, ważne że te swoje środki/metody przedstawiłyśmy zainteresowanej, i że one u nas działają xd Reszta w rękach leczących się :)
#19814
Haniu,
są ostre dyżury w szpitalach, dzwonisz pod 999 i pytasz gdzie najbliżej jest ostry dyżur dermatologiczny, muszą Cię przyjąć!!!
Może stosujesz wszystkiego za dużo naraz???
Martwi mnie dziurawiec latem.
Napisz Haniu co Ci pomogło może w przyszłości skorzystamy.
#19815
Martwi mnie dziurawiec latem.
Stosowałam dziurawiec latem zewnętrznie w połączeniu z innymi ziołami nie daje skutków ubocznych jak w postaci herbatki
#19817
Shamhat pisze:Super że Ci nie zaszkodziło, ja bym jednak uważała :)
Lepiej dmuchać na zimne :)
Stosowałam z pełną świadomością jego reakcji ze słońcem,zewnętrznie i w takiej dawce jest nieszkodliwy
#19826
Cześć Haniu :) Mam nadzieję że już sobie z tym poradziłaś :) Ja u siebie stosowałem EXOREX maść i DOVOBET GEL. Pomogło super, także na skórę głowy gdzie pani Ł też była. EXOREX jako maść dodatkowo nawilża skórę, również łuskę. Trzymaj się, pozdrawiam :D
#19829
Witam serdecznie. :)
Niesety, nadal walcze z opornymi zmianami na twarzy. Ziólka nie pomogły :speechless: Poprawa nastąpiła tylko po zastosowaniu Hydrocortisonu ktory poleciła antonia. Z tymże stosowałam go tydzień po czym odstawiłam i wszystko wróciło do punku wyjścia a nawet rozlało się bardziej... Jedyne co się zmieniło to to, że przyzwyczaiłam się już w pewnym stopniu do tego okropnego widoku w lustrze. Gorzej jednak z dolegliwościami typu swedzenie,pieczenie... Niekiedy mam wrażenie że dosłownie płonie mi twarz :( Nadal robie okłady z ziół bo zmniejszają świąd. Zmiany ciągle nawilżam, natłuszczam wiec łuska pojawia sie(póki co) tylko na granicy włosów i przy uszach. Łatwiej więc trochę to zamaskować. Przy czym trochę też zmodyfikowałam sposób krycia bo po prostu mieszam korektor z maścią cynkową i kremem bambino..I taka mieszanke nakladam na zmiany. Nawilża i kryje jednocześnie. Internistę już odwiedziłam, niestety odesłał do dermatologa. Obecnie stosuję maść cynkową, rumiankową, robie okłady, czasem elcom :please: Z mizernym skutkiem. Jeżeli uda mi sie(na co mam wieeeeelką nadzieje) uporać sie z tym paskudztwem,napewno podziele sie z Wami jakimś sposobem. Póki co cierpliwie czekam na wizyte u dermatologa... :please: Pozdrawiam! :*
#19830
szuwarek pisze:[...]EXOREX jako maść dodatkowo nawilża skórę, również łuskę[...]
Hmmm... po raz pierwszy spotykam się z taką reakcja skóry na dziegcie w sensie, że one ją nawilżają.

Exorex, to emulsja z 1 lub 5% dziegciem ze smoły węglowej. Wysusza to ustrojstwo skórę, niemiłosiernie. Nie może być w ogóle mowy o jakimkolwiek leczeniu się exorexem, bez dużej ilości/częstotliwości, nawilżania i natłuszczania, skóry leczonej.
#19831
hania25 pisze: Poprawa nastąpiła tylko po zastosowaniu Hydrocortisonu ktory poleciła antonia. Z tymże stosowałam go tydzień po czym odstawiłam i wszystko wróciło do punku wyjścia a nawet rozlało się bardziej..
O ile pamiętam to głównie polecałam wywar ze zwykłej herbaty na dzień, tak często jak się tylko da, czyli nawet kilkanaście razy dziennie. Dopiero na noc Hydrokortizon - bardzo cieniutko - żeby utrwalić efekt leczenia. Herbatkę stosować przez dłuższy okres a efekty gojenia się skóry są naprawdę widoczne.
Przykro mi Haniu, że Ci nie pomogłam. :(

Podziel się tematem z innymi!


  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 7