W tym miejscu piszemy o przebiegu swojego leczenia, radzimy się innych odnośnie leczenia własnego przypadku choroby.

Podziel się tematem z innymi!

Awatar użytkownika
 Gosiaczek68
#5363
Cocois sobie chwalę, to on mi "uratował życie", jednak zapach ma intensywny. Całe lato sie tym maziałam, i teraz już nie mogę, z uwagi na zapach. Exorex prostrzy w stosowaniu, nie smierdzi, gdy wyschnie na skórze to nie brudzi rzeczy, włosy jednak po nim są nieciekawe, ale zmywa się całkiem dobrze.. Tu jest cały wątek o dziegciach, polecam.

Kupiłam butelkę exorexu 250ml na allegro 150 zł plus koszty. opakowanie duże mam nadzieję że to już ostatnia. Nowych zmian nie mam tylko pozostałości. Codziennie oglądam skórę przez szkło powiekszajce czy czegoś nie mam. :D
Awatar użytkownika
 zgon1610
#5364
Mam nadzieję że u mnie też się "przyjmie" COCOIS, zapach jest mi bez różnicy. Przypuszczam, że będzie miał podobny do LORINDEN-T, albo POLYTARU, w końcu ma ten sam składnik czynny ;)
Awatar użytkownika
 szater
#5366
...z tym otwieraniem to jednak troszke bym uwazala....moi synowie bardzo przestrzegali...w sieci każdy jest piekny,mlody itd :devillaugh:
ja pomimo wszystko wolę kontakty na żywo :D ...naprawde jest super i....wiele rzeczy i prawd mozna zweryfikowac :notguilty: a i inni widza jaki(a) jestes naprawde....
Ale do tematu...LOrinden T tak nie smierdział...tez go przerabiałam w młodosci....a i Delatar takoż samo...ale w zaleznosci co komu na nosie siedzi....
Powodzenia w walce i...szukaniu drogi....tak na marginesie to wszelkie egzaminy nie są odzwierciedleniem twojej wiedzy czy umiejetnosci-stary belfer ci to mówi :D
Ostatnio zmieniony 1 lis 2011, o 15:06 przez szater, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
 zgon1610
#5369
szater pisze:w sieci każdy jest piekny,mlody itd
Jeżeli się tak czuje to czemu nie?? ;)
szater pisze:inni widza jaki(a) jestes naprawde...
Przyznam się że nie lubię być w centrum uwagi, wolę stać z boku :blush:
Oczywiście wszystko zależy od otoczenia.
Awatar użytkownika
 szater
#5373
...nie chodzi mi oto jak i z ktorej strony widac :crazy: jedynie to ze podczas spotkania oko w oko trudniej kłamac a i klamstwo trudniej ukryc a w necie?

Jestem soba w necie i w realu...to jak sie czuje nie zalezy od przezytych lat :notguilty:

piszac o tym ze w sieci kazdy jest piekny,młody ,zdrowy i bogaty....miałam zupelnie cos innego na mysli....tu ludzie lecza swe kompleksy i swoja samotnosc...dlatego wole ludzi z realnego swiata a nie "wirtualnych"przyjaciół
....ale za bardzo odbieglismy od tematu...proponuje powrót:
skorupe na głowie potraktuj papka drozdzowa a na ciało (jak jest łuska) super dziala jeszcze herbata zielona...dokładnie jej fusy :D
 dora1000
#5378
Zgon walka ze skorupą na głowie jest bardzo długa. I trzeba być naprawdę cierpliwym. Moja łuszczyca na głowie jest ze mną od 20 lat. Efekty? różne. Tak jak Ty używałam sterydów. Miałam po nich krótkie remisje. Tu trafiłam kiedy stan mojej głowy był bardzo ciężki, a skóry to chyba nie czułam. Sama skorupa, a przy tym straszne czułam ściąganie. Dostałam tu wiele ciekawych porad od ludzi. Jedne z lepszym skutkiem na mnie działały inne dawały zero efektów. Odrzuciłam sterydy na bardzo długo za namową tu ludzi. Moja skóra odpoczęła, ale walka z nią nie była łatwa. Tak jak wyżej szater poleca drożdże ja także. Tylko za pierwszym razem cudów nie ma. Papki rób systematycznie. Przynajmniej co drugi, trzeci dzień. Cocois jak pisałam wszystkim na mnie nie działał ( mówię o glowie) na inne partie ciała tak. Na głowę wręcz mnie uczulał. Myślę, że to przez sterydy. Smaruję też głowę maścią robioną salicynową na złuszczanie łuski. Raz w tygodniu.
Co nowego zauważyłam u siebie, że po dłuższej przerwie od sterydów moja łuszcyca jakby zlagodniała. I od tygodnia spróbowalam znowu Cocois na skórę i widzę, że powoli tu też zaczyna działać. Jestem sama zdziwiona tym, ale to za krótko bym mogła przynajmniej w 80 procentach powiedzieć to działa super. I od roku biorę suplemnty różne. Jeśli chodzi o nawilżacze stosuję różne na przemian.

Dorota
Awatar użytkownika
 zgon1610
#5393
Ja pełnej remisji nie miałem nigdy, zawsze coś zostało
dora1000 pisze:a skóry to chyba nie czułam
znam ten stan
dora1000 pisze:Dostałam tu wiele ciekawych porad od ludzi
Ja też za co dziękuje :)
dora1000 pisze:po dłuższej przerwie od sterydów moja łuszcyca jakby zlagodniała
niekiedy mam takie chwile że sama jakby łagodniała zbierając siły na następną porcję

Jestem na forum krótko i znalazłem MASĘ porad ale jak zmienie wszystko nie będe wiedział co pomogło dlatego też zaczynam COCOIS (łuski pozbywam się salicylem + grzebieniem na następny dzień to co się trzyma na włosach i delikatnie "odczepiam" od zmian :D ), i powoli będe wprowadzał nowe elementy do mojej terapii, mam nadzieję że coś zadziała.
Awatar użytkownika
 Paweł
#5403
Rady radami, ale wszystko trzeba z umiarem. Dlatego nie stosujcie wszystkiego naraz czasami, bo jeśli coś zadziała to nie będziecie wiedzieć co. Ja testuję zwykle pojedyncze preparaty - niczego nie mieszam. No oczywiście + jakieś nawilżacze. Trzeba wybrać zawsze coś dla siebie z tych rad i testować, po kolei.
Awatar użytkownika
 Gosiaczek68
#5411
Zgon pozbądź się najpierw łuski, to maść się lepiej będzie wchłaniała. Po zmyciu dobrze by było nawilżyć skórę, ja zawsze raczej lubiłam ją natłuszczyć maścią z wit A, po nawilżaniu jednak skóra była ściągnięta.

Podziel się tematem z innymi!