Rozmowy dotyczące choroby współistniejącej z łuszczycą, czyli łuszczycowego zapalenia stawów (łuszczycy stawowej).

Podziel się tematem z innymi!

Awatar użytkownika
 antonia
#27052
Moim zdaniem leczenie biologiczne to ostateczność. Skutki uboczne mogą być gorsze od łuszczycy. Wszyscy leczeni obecnie to króliki doświadczalne w przyszłości pozostawieni na łaskę losu, komfort uzyskanej remisji jest krótkotrwały, więc trzeba się poważnie zastanowić czy warto.
 Irenahey
#27053
Methypred brałam 18 mg x1 dziennie przez około 7 miesięcy. Każda próba zejścia z dawki, kończyła się zaostrzeniem stawów.
Co do MTX brałam obydwie postacie, wpierw tabletki,później zastrzyki. Zmiana nic nie dała, po wzięciu 2 dni miałam wycięte z życiorysu.
Co do leczenia biologicznego, po prostu się go boję. Zwłaszcza długoterminowych skutków ubocznych.
Po wielu dziwnych perypetiach w końcu trafiłam na sensownego lekarza, jak na razie będę się go trzymać.
Próbujemy ostrzykiwać stawy, plus rehabilitacja. Na razie ( póki się da) nie chce wracać do Methypredu ( strasznie po nim tyje :angry: , no i cukier mi zaczyna szaleć.
Wiem, że prędzej czy później, czeka mnie, co jakiś czas branie sterdów.
Awatar użytkownika
 antonia
#27055
Irenahey pisze:Wiem, że prędzej czy później, czeka mnie, co jakiś czas branie sterdów.
Po sterydach również się tyje :) ale można wydłużyć sobie czas ich brania, pieprzem cayenne uśmierzając ból i spalając nadmiar tłuszczu, oraz używać zioła mające pozytywny wpływ na łuszczycę.
 Irenahey
#27056
Własnie zakupiłam sobie olej z czarnuszki, od wczoraj biorę. Doczytałam, że wcierając w skórę głowy, można łysinę poprawić. Od zawsze interesowałam się ziołami, więc przetestuje na pewno kilka propozycji.
 konkret
#27058
Wracając do postu Szater. Jeśli chorujesz ponad 20 lat i nie masz powykrecanych stawów, to znaczy, że albo masz tak lekka postać Łzs, albo nie masz zajętych stawów dłoni i stóp, bo to w nich powstają deformacje.
Irenko, jeszcze zapytam jaka dawkę Mtx stosowałas?
Awatar użytkownika
 szater
#27059
Do wszystkiego podchodze ostrożnie i z rozsądkiem to niestety nie ja zostałam w tyle a ty Antonio....zioła obecnie a jeszcze 50 lat temu to NIE TE SAME ZIOŁA,po pierwsze są zanieczyszczone metalami i wszelkim paskudztwem z ziemi i kwasnych deszczy,wchodza w reakcje z lekami dlatego każdorazowa trzeba skonsultowac z lekarzem prowadzącym dostawienie ziół wszelakich.Dobrze jest stosowac POJEDYNCZE ZIOŁA a nie MIESZANKI bo łatwiej zobaczyc co ewentualnie wchodzi w parade i szkodzi.

Dopuki nie przestaniesz brac cyklosporyny doputy włosy nie przestaną wypadac...leczyc powinno sie przyczyne a nie skutek....przyczyna to cyklosporyna.

Podczas barnia MTX zawsze dwa dni sa wyjete z życiorysu,potem jest lepiej jezeli skutki uboczne są zbyt duże wtedy rezgnuje sie z dalszego leczenia.Aby zniwelowac wymioty i nudnosci należy brac kwas foliowy własnie na drugi dzien.(dawka 15 mg)

W naszym regionie swiata każdy ma niedobór witD3 i rzeczą praktycznie niemożliwa jest uzupełnienie niedoboru do granic normy.Samodzielne stosowanie duzych dawek wit D3 czyli zlecanie dodatkowej lub zwiększonej podaży witaminy D3 “w ciemno" nie jest postępowaniem prawidłowym. Stosowanie długotrwałe dużych dawek w/g własnego widzi mi sie powoduje mikrozwapnienia w nerkach, kamicę nerkową i nadciśnienie.

Dlatego akurat ja proponuję spokojne podejscie do tematu i pomimo wszystko działanie w oparciu o zalecenia lekarki,która pomimo wszystko ma wieksze doswiadczenie i wiedze w tym temacie.
 Irenahey
#27060
Zgadzam się z tobą Szanter. W naszym przypadku zioła jeśli już to pojedynczo i ostrożnie. Mam uprawnienia do ziołolecznictwa, więc troszkę znam się na tym.
Dzięki olejowi lnianemu żołądek po sterydach, doprowadziłam do stanu używalności.
Z czystej ciekawości chcę wypróbować olej z czarnuszki, podobno rewelacyjnie działa na skórę, a no zobaczymy.
Co do włosów..... trudno się mówi, ważniejsze są stawy i skóra.Uda się chociaż troszkę przychamować wypadanie włosów to dobrze, jak nie trudno, zresztą od czego perułki.
Dzisiaj zauważyłam, że zmiany krostkowe na nogach zaczęły się cofać. Czyli Equral działa :geek:.
Przy MTX na wymioty nic nie pomagało, dodatkowo potrafię przy torsjach mdleć. I to była główną przyczyną odstawienia. Dawki zwyczajnie nie pamiętam.
Awatar użytkownika
 antonia
#27061
Jeśli ktoś jest przekonany do swoich racji, to szkoda czasu na dyskusję, każdy robi tak jak mu rozum dyktuje.
Wskazówkami co do najskuteczniejszego leczenia i poprawy mojego zdrowia nie jest jakiś dyżurny, czy rodzinny lekarz, lecz podpowiedzi elity najlepszych polskich zielarzy z wieloletnią praktyką, na których czele stoi światowej sławy dr, nauk Henryk Różański.
Cieszę się z mojego wyboru leczenia, bo obecnie jestem zdrowa, nerki, wątroba, serce w porządku, ciśnienie idealne, nigdy nie odczuwam bólu, skóra też jest czysta i gdybym nie musiała dbać o suplementację i nawilżanie, zapomniałabym, że kiedykolwiek chorowałam na łuszczycę. Dzięki suplementacji tak wysokich dawek D3 poprawił mi się także stan POChP na tyle, że mogłam odstawić sterydy.Wszystko to pod kontrolą lekarza, który też na początku był ostrożny co do dawkowania.
Nic nie poradzę na zanieczyszczenie ziół i żywności chemią, takie czasy, ale też więcej zabójczej chemii w postaci najsilniejszych tabletek, pakować w siebie świadomie bez sensu nie muszę.
Awatar użytkownika
 henia
#27062
Irenahey pisze:[...]Przy MTX na wymioty nic nie pomagało, dodatkowo potrafię przy torsjach mdleć. I to była główną przyczyną odstawienia. Dawki zwyczajnie nie pamiętam.
Dopilnuj - żeby to było odnotowane w Twojej karcie/kartotece - to ważne w późniejszym ewentualnym przystąpieniu do kwalifikacji do leczenia lekiem biologicznym.
To jeden z podstawowych warunków w tych kwalifikacjach, do leczenia w programach.
 Irenahey
#27071
Henia mam to odnotowane, wszędzie gdzie się da. Nauczyłam się pilnować papierów, czasem naprawdę z błahego dokumentu, można stracić wiele.
Co do ziół.....super Antonina, że jesteś w remisji, oby jak najdłużej. Zioła mogą i pomagają w leczeniu. Od zawsze wspomagam się ziołami. Jednak czy bym się zdecydowała na same zioła, szczerze powiedziawszy....raczej nie. Podtrzymanie remisji jak najbardziej.
Tak jak piszesz, każdy ma wolny wybór.
Mi bóle wskazujące na stan zapalny zaczęły dokuczać od niedawna,w badaniach jednak wychodzi, że degeneracja stawów trwa baardzo długo. Mnie po prostu nic nie bolało :crazy:. Lekarze byli bardzo zdziwienie, że łapy pomimo bardzo widocznych zmian, praktycznie wcale nie bolały. No może ciut sprawność jest słabsza, ale wyszywam, robię na drutach..... Ruszam i to się liczy.
Dostałam nauczkę,że trzeba pilnować naszej paskudy i nie tylko bólem się sugerować.

Podziel się tematem z innymi!


O łuszczycy

Odważne nagranie Kim Kardashian. Pokazała, jak rad[…]

Doniesienia naukowe

Częstość zaawansowanego włóknienia wątroby […]

Dnia 25 czerwca odbędą się w Łodzi warsztaty dla o[…]

https://content.screencast.com/users/Plemnik/fold[…]