W tym miejscu piszemy o przebiegu swojego leczenia, radzimy się innych odnośnie leczenia własnego przypadku choroby.

Podziel się tematem z innymi!

#30200
Witam wszystkich,
zmagam się z łuszczycą ok 3 lat. Łuszcyca dawała znaki głownie na łokciach i całych nogach, trochę na głowie oraz plecach. W ostatnie wakacje udało mi się jednak praktycznie zupełnie jej pozbyć. Wakacje z rodziną, dużo słońca, pełny, relaks no i kąpiele w soli dały zdumiewające efekty, w końcu przestałem się tym martwić. Wcześniej stosowałem maści sterydowe, które w mojej ocenie nie dawały praktycznie nic poza przebarwianiem skóry.
Niestety ok 2 miesięcy temu miałem wypadek i baaaaardzo poważne stany stresowe. jakiś tydzien po nim zesypało mnie dosłownie całego, jedynie twarz i ręce (dzięki Bogu) pozostały czyste. Oczywiście klasyczna deprecha mnie dopadła z tego powodu, ale do rzeczy.
Od przeszło tygodnia zacząłem stosować własną kombo kuracje i pomimo naprawdę krótkiego okresu stosowania już widać efekty, plamy bledną i znikają co napawa mnie lekkim optymizmem.
Rano i wieczorem mikstura z ciepłej wody pół łyżeczki kurkumy, świeżo mielony pieprz, świeżo starty imbir i troszkę cytryny. Codzienne kąpiele w krochmalu po 20 minut- ok 3 litry krochmalu na wannę, a krochmal robię z 5 łyżek stołowych skrobi ziemniaczanej na litr wody. Do tego dorzuciłem suplementy: magnez, witamina, A, witamina D3, K2, kwasy omega 3 i żeńszeń.
Mi na razie pomaga. Według was coś powinienem zmienić ? coś dodać lub odjąć ?
Pozdrawiam
#30207
Polecam rozbudować szklanki z cytryną tj. pijemy rano na czczo 4 szklanki dobrej wody z:(jeśli nie dasz rady wypić tyle płynu, spokojnie można pić po pół)
1. Sok z połowy cytryny, pół łyżeczki kurkumy i szczypta pieprzu
2. Sok z połowy cytryny plus płaska łyżeczka magnezu w proszku
(Może być cytrynian magnezu, jablczan magnezu, lub chlorek sodu(dla odważnych) ten ostatni może powodować rozwolnienia)
3. Sok z połowy cytryny i łyżka stołowa octu jabłkowego bio niepasteryzowanego
4. Sok z połowy cytryny, zmiksowane liście zieleniny(jarmuż szpinak pietruszka, co tam masz) - jeśli akurat nie masz są gotowe sproszkowane do kupienia; do tego płaska łyżeczka spiruliny, chlorelli, trawa jęczmienna, trawa pszeniczna (wymieszane w równych proporcjach) 2g msm and kwas askorbinowy Do tej szklanki można dołożyć kolagen jeśli jesz galaretki owocowe, miesne rosoły z kurzych łapek to nie trzeba

Na mnie to działa, łuszczyca zaczęła znikać w szybkim tempie, pomysł znalazłam na blogu Pepsi Eliot- można poczytać. Nie jest to żadna reklama, produkty można kupić gdzie się chce:-)

W mojej ocenie za łuszczyca stoją pasożyty i dlatego, żeby to wyleczyć trzeba się ich pozbyć.
Pozdrawiam serdecznie
#30214
Chlorek magnezu jest słabo przyswajalny drogą pokarmową.

Przykładowe fachowe źródło: FARMACJA WSPÓŁCZESNA 2011; 4: 29-32. Preparaty magnezu. Anna Jabłecka, Katarzyna Korzeniowska, Anna Skołuda, Artur Cieślewicz. Zakład Farmakologii Klinicznej, Uniwersytet Medyczny im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu
#30221
Facet - Twoja prawda jest tylko Twoja prawda :D zrodlo uwazam za kompletnie niewiarygodne

Chociaż chlorek magnezu zawiera tylko około 12 % elementarnego magnezu, ma imponującą szybkość wchłaniania. Dlatego jest dobrą formą magnezu, gdy chcemy dokonać detoksykacji tkanek.
polecam opracowania dr.Sircusa :cool:
Unikac tlenku magnezu, glutaminianu i asparaginianu magnezu!! :)
#30224
Ok pora na małe odświeżenie tematu. Kuracje stosuje już prawie 4 miesiące. Dorzuciłem ocet jabłkowy w ciągu dnia - łyżka rozpuszczona w szklance wody. Kąpiele ograniczyłem do kilku razy w tygodniu. No i zacząłem się smarować i spożywać olej lniany. Suplementacja taka sama jak na początku. EFEKT WOW łuszczyca zeszła z całego ciała. Zostały malutkie kropki na łokciach, praktycznie niezauważalne, bardziej przypominają przesuszoną skórę, no i na głowie mam jeszcze kilka plamek. W miejscach, w których miałem złażące płaty skóry pozostały lekko przebarwione na biało plamki, ale to już nie łuszczycowe zmiany :D Żałuję, że nie zrobiłem zdjęć bo odmiana jest niewiarygodna.

W między czasie byłem u lekarza, prosząc o pomoc, byleby nie maści sterydowe więc zapisał mi ..... uwaga .... maści sterydowe. Lekarz na moje pytanie jak ja mam się smarować tymi maściami skoro mam zmiany na całym ciele i wymagałoby to praktycznie kąpieli w tej maści powiedział żebym smarował się partiami OMG. Naświetlań nie chciał mi przepisać bo .....
nie. :(Także powróciłem do domowych sposobów i na szczęście u mnie przyniosło to bardzo pozytywny efekt. Takiego dobrego stanu remisji nie miałem nigdy.

Gdybyście mieli jakieś pytania odnośnie szczegółów to piszcie. Na pewno odpowiem choć może to troszkę zająć. Ostatnio już nie przesiaduje tak często na forum jak kiedys :)

Podziel się tematem z innymi!