- 21 kwie 2026, o 17:29
#36152
Hej! Przejrzałam lupkę i widzę, że mało osób wspomina o ozonoterapii, a u mnie to był przełom, więc pomyślałam, że się podzielę. Choruję na łuszczycę prawie 15 lat i wiadomo cudów nie ma, tego się nie wyleczy, ale komfort życia to inna bajka.
Problem był taki, że zwykłe maści natłuszczające nie dawały rady. Od jakiegoś czasu jednak stosuję Dermozon od Bioelixire. To jest ozon w oliwie z oliwek z dodatkiem masła kakaowego, czyli produkt ma naturalny skład. Kluczowe jest to, że ten ozon mega przyspiesza odbudowę, więc pęknięcia szybko się goją, a skóra przestaje być ognista i szybciej wraca do normy. Nie będę ukrywała, że jest to coś z czego często korzystam i mogę to polecić.
Problem był taki, że zwykłe maści natłuszczające nie dawały rady. Od jakiegoś czasu jednak stosuję Dermozon od Bioelixire. To jest ozon w oliwie z oliwek z dodatkiem masła kakaowego, czyli produkt ma naturalny skład. Kluczowe jest to, że ten ozon mega przyspiesza odbudowę, więc pęknięcia szybko się goją, a skóra przestaje być ognista i szybciej wraca do normy. Nie będę ukrywała, że jest to coś z czego często korzystam i mogę to polecić.
