Tu jest odpowiednie miejsce, aby porozmawiać na temat spożywanych produktów, diety w łuszczycy.

Podziel się tematem z innymi!

Awatar użytkownika
 Piołun
#773
Zakwaszony organizm bywa powodem wielu chorób dlatego należy jeść
produkty zasadotwórcze czyli głównie warzywa i owoce (zwłaszcza te kwaśne)
Prawdziwe ,świeże soki owocowe i warzywne .Herbaty z owoców.
Ziarna słonecznika i sezamu (najlepiej mielone)Pestki dyni.Migdały.
Odkwaszenie powinno być podstawą w leczeniu.
Awatar użytkownika
 Paweł
#778
Ja zbytnio nie mam czasu, żeby stosować jakieś diety, choć warzywa i owoce wcinam jakby nie było ;) Z kwaśnych to zwykle robię sobie herbatę codziennie i do tego sok z całej cytryny ;) W takim dużym topku robię :D
Awatar użytkownika
 Piołun
#779
Przez większość swojego życia wybierałem jedzenie,które mnie zakwaszało a nie wiedziałem o
tym.Zresztą nikt dawniej nie zwracał uwagi na równowagę kwasowo-zasadową.
Słodycze,ziemniaki( gotowane w wodzie),ryż ,chleb,czarna herbata,sery,wędliny ,mięso -to wszystko produkty powodujące powstawanie kwasów w organiźmie.
Od kilku miesięcy stopniowo wdrażam zmiany w moich przyzwyczajeniach.
5 lat temu zrezygnowałem z alkoholu, czarnej herbaty,(którą piłem w dużych ilościach), później z papierosów ,aż doszedłem do całkowitego przebudowanie mojego odżywiania.
Spożywam dużo warzyw,owoców,soków (ale nie z kartonu!),piję zioła,ziemniaki gotuję na parze,
jem kasze gryczaną, nasiona i pestki.
Rzadko teraz jem słodycze. Kawę ograniczyłem do jednego kubka dziennie.
To wszystko stopniowo sprawia ,że zdrowie mi się poprawia.
Zwłaszcza ostatnio kiedy dołączyłem suplementację :
Naturalna wit.C , chelatowy magnez,chelatowy cynk,olej (w butelce) z wiesiołka,tran.
Czasami żeń-szeń i probiotyki.
Efekty zaskakują mnie i to bardzo.
Awatar użytkownika
 szater
#787
....i jestes w tym wszystkim szczesliwy to najwazniejsze :D
Mnie wszystkie diety,zakazy,nakazy uwieraja jak kamień w bucie....słucham swojego organizmu,przeczucia i kieruje sie zdrowym rozsadkiem.Natura tak mnie stworzyła ze sama mi podpowiada z czego musze zrezygnowac...po prostu nie mam na to checi.Mam okresy polepszania funkcjonowania organizmu ale...nie popadam w paranoje...nie pozwole aby zdrowy tryb życia zochydził mi całe moje zycie.Chce życ i cie4szyc sie życiem...a nie ciagle myslec ile przykazan żywieniowych złamałam :devillaugh:
Oczywiscie że zdaje sobie z tego sprawe że dużo chorsza umrę , od ciebie ,który duzo zdrowszy pozegnasz ten padół ziemski.Mysle jednak ze tam gdzie oboje zmierzamy wszystko sie wyrówna,chyba ze przechodzac czysciec na ziemi trafisz od razu do nieba...ale fajny chłopak jestes to pewnie na mnie zaczekasz :*
Awatar użytkownika
 Piołun
#789
Szater, Cieszy mnie to co robię.Nikt nademną nie stoi i nie upomina .Nie czuję przymusu.
Lubię nawet ten nowy sposób postępowania ,jaki sobie wprowadziłem.Gdybym miał kierować się tym na co mam chęci ,to jadłbym same słodycze ,palił papierosy i pił kawę za kawą .
Zamiast tego odkrywam nowe smaki i przede wszystkim dostarczam sobie tego co mi potrzebne by być zdrowym.
Nie chodzi o to by umrzeć zdrowszym lecz żyć tak by się tym życiem cieszyć,a ostatnio coraz bardziej sie cieszę.
Awatar użytkownika
 szater
#792
...no widzisz Pawle kochany najważniejsze jest SZCZESCIE!niewazne co komu pasuje...ważne ze pasuje tobie !Gdybysmy wszyscy byli jednakowi to życie byłoby nudne xD
Jak tak już przewartosciowujesz swoje życie to proponuje ci ksiazki Michała Tombaka-jak dla mnie rewelka....ale uważaj wciaga jak narkotyki a i jego porady należy brac z przymrużeniem oka...ja mam Heniutke i ona mnie stopuje....czy ty sam dasz rade sie oprzec? naprawde warto przeczytac :D
Awatar użytkownika
 Piołun
#794
Tu Cię zmartwię.Przeczytałem wnikliwie książkę Tombaka po czym wrzuciłem ją do kosza.
"Podpadł" mi parę razy ,ale już nie pamiętam w jakich kwestiach.Czytałem ją rok temu.
Awatar użytkownika
 puma
#797
ja to w ogóle dziwię się, że mam łuszczycę :totalshock: nie lubię słodyczy i wędlin, z mięs to tylko kurczaczek, nie przepadam za żółtym serem, nie palę i pijam okazjonalnie dwa razy w roku, nie słodzę kawy a herbaty nie piję, generalnie wszystko na nie :D no i skąd ta cholera? pewnie od jakieś życzliwej krewnej xD
Awatar użytkownika
 henia
#803
Piołun pisze:Tu Cię zmartwię.Przeczytałem wnikliwie książkę Tombaka po czym wrzuciłem ją do kosza.
"Podpadł" mi parę razy ,ale już nie pamiętam w jakich kwestiach.Czytałem ją rok temu.
Moim zdaniem żadnych książek nie należy wyrzucać do kosza...po pierwsze są drogie...po drugie ich autorzy włożyli w nie kawałak swojego życia....nie "paszą" to oddaj je do biblioteki...myślą, że chętni do ich przeczytania tam się znajdą.
Co do Tombaka...jego się nie czyta.... jego się praktykuje.A że niektóre pomysły są od "czachy"...trudno my też walczymy z ł. na drodze prób i błędów.Człowiek to nie maszyna... tu nie można przyłożyć schematu i być pewnym, że zostaniemy naprawieni.Mnie osobiście Tombak bardzo pomógł i pewne jego zalecenia stosuję systematycznie do dziś...oczywiście z przełożeniem na mój organizm i jego obecną kondycję.
Tak jak Szater... polecam jego lekturę wszystkim zdrowym i chorym.Bardzo otwiera głowę i zmusza do trochę innego spojrzenia na tę naszą "maszynerię".Pozdrawiam :)

Podziel się tematem z innymi!


  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 17
O łuszczycy

Odważne nagranie Kim Kardashian. Pokazała, jak rad[…]

Doniesienia naukowe

Częstość zaawansowanego włóknienia wątroby […]

Dnia 25 czerwca odbędą się w Łodzi warsztaty dla o[…]

https://content.screencast.com/users/Plemnik/fold[…]