Tu możesz porozmawiać na różne tematy niezwiązane z łuszczycą.
 Showno
#36106
Są leki stymulujące apetyt takie jak mirataz (w formie maści na uszko, lub tabletek) lub peritol. Jeśli chodzi o nie farmakologiczne zachęcanie kota do jedzenia to probiotyk forti flora, który ma jakieś dosmaczacze w sobie sprawdził się u mnie w krytycznym momencie. Oprócz tego kruszenie smaczków z liofilizowanego 100% mięsa lub podrobów (firmy takie jak cosma, łakocie, wild freedom), lub z dodatkami firmy I’m diffrent (małe opakowania są już zmielone gotowe do posypania, duże opakowania mają w sobie kawałki które można pokruszyć), w formie od razu zmielonej są też dosmaczacze od baffidi i samo mięso (nazwa firmy). Niektórzy dosmaczaja też kremowymi przysmakami w stylu churro, ale to łatwiej kotu zlizać bez karmy, plus składy bywają różne. Żółtko jajka w proszku też się super sprawdza jako dosmaczacz.
Warto jest się skonsultować z weterynarzem: https://www.anicura.pl/ Daję tutaj namiar na dobrą sieć gabinetów weterynaryjnych.