Gdybym miał wskazać jeden moment, od którego wszystko się zmieniło, nie byłoby to ani wygranie wielkich pieniędzy, ani spektakularne trafienie jackpota. To byłoby coś dużo bardziej przyziemnego. Zwykły, szary wtorek, w którym nie mogłem zasnąć. Miałem wtedy taki okres w życiu, że każdy dzień wygląda...
