Menu użytkownika

Kupony

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników online (90) było 3 maja 2017, o 23:15

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Życie z łuszczycą na co dzień, czyli jak radzimy sobie z naszą chorobą w codziennych czynnościach.

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez kruszynka 15 lip 2017, o 15:55

U mnie pomalutku. Zaleczyłam twarz. Po drugiej anginie w ostatnim tygodniu czerwca wysyp był dużo mniejszy ale gdyby nie to byłabym czyściutka. Nie mogę uwierzyć, że mnie to spotkało. Leczę dalej zmiany. Ręce już prawie ok, nogi i plecy trochę oporniej. Jeszcze tylko 1,5 tygodnia daivobet a potem maść Lenartowicza. Będę musiała teraz smarować daivobetem co drugi dzień, żeby tak gwałtownie go nie odstawiać. Boję się co dalej. Teraz też boli mnie gardło ale byłam u lekarza i to wirusowe. 24 lipca mam wizytę u laryngologa. Rozważam wycięcie migdałów, ale zobaczę co powie lekarz. Biorę Ismigen na odporność. Przeraźliwie boję się kolejnej anginy. Mam lepsze i gorsze dni, tych gorszych coraz więcej. A jak u Ciebie Agata24? Mam nadzieję, że już masz to paskudztwo za sobą.
kruszynka
Poszukiwacz
 
Posty: 58
Dołączył(a): 26 maja 2017, o 17:59

Reklama

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez kruszynka 22 lip 2017, o 22:10

Od wczoraj zaczęłam smarowanie maścią Lenartowicza. Nie mam dużo zmian ale są to małe kropki więc uciążliwe w smarowaniu. Jeśli ktoś smarował się tym mazidłem napiszcie proszę jakie są efekty i kiedy się ich spodziewać. Stosowałam tę maść ale w latach 80-tych ubiegłego wieku ;) więc zwyczajnie nie pamiętam. Moja mama twierdzi, że wtedy pomogła. Pozdrawiam.
kruszynka
Poszukiwacz
 
Posty: 58
Dołączył(a): 26 maja 2017, o 17:59

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez kruszynka 31 lip 2017, o 09:42

Agata24 napisz co Ciebie!!! U mnie kiepsko znów wysyp na plecach i nogach na tydzień przed odstawieniem daivobetu. Teraz od tygodnia smaruję Lenartowiczem ale efektów brak :( Umówiłam się na wycięcie migdałów. Laryngolog powiedział, że są ok ale przy łuszczycy nie ma co czekać. Niestety mam też guzki na tarczycy i podejrzenie stanu zapalnego tarczycy. Czekam na wyniki biopsji. Może tarczyca jest winna, że nie mogę podgoić zmian. Urlop minął mi w długich spodniach i częściowo też w długim rękawie. Mój endokrynolog twierdzi, że jeśli tylko zmienię nastawienie i przestanę się denerwować leczenie przyniesie efekty. Tylko jak to zrobić? Nie potrafię pogodzić się z nawrotem choroby :( .
kruszynka
Poszukiwacz
 
Posty: 58
Dołączył(a): 26 maja 2017, o 17:59

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez agata24 31 lip 2017, o 22:46

Witaj kruszynko. Długo mnie tu nie było. Jestem obecnie na wczasach nad morzem. U mnie na szczęście jest już ok. Udało się zaleczyc. Juz nie stosuje Daivobetu tylko korzystam ze slonca i morza. Najbardziej denerwowały mnie moje nogi ale już są ładnie opalone i nic kompletnie nie widać. Nadal jednak w głowie siedzi mi ten straszny czas kiedy walczylam z ta choroba. Masz jakieś większe zmiany czy tylko małe plamki jak to wygląda?być może u Ciebie to wina tarczycy ale stan psychiczny tez nie jest bez znaczenia choć wierze ze nie jest Ci łatwo. Chodzilas kiedyś na naswietlenia może?znam kogoś komu te lampy pomogły i od 2 lat ma spokój...to dużo lepsze niż mazianie się tymi masciami wszystkimi. Nie każdemu to pomaga ale czemu by nie spróbować?
agata24
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 31 maja 2017, o 17:03

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez agata24 31 lip 2017, o 22:49

Może trzeba znów odwiedzić dermatologa skoro ta maść Lenartowicza nie przynosi efektów ?
agata24
Świeżak
 
Posty: 24
Dołączył(a): 31 maja 2017, o 17:03

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez szater 1 sie 2017, o 09:11

kruszynka napisał(a):Agata24 napisz co Ciebie!!! U mnie kiepsko znów wysyp na plecach i nogach na tydzień przed odstawieniem daivobetu. Teraz od tygodnia smaruję Lenartowiczem ale efektów brak :( Umówiłam się na wycięcie migdałów. Laryngolog powiedział, że są ok ale przy łuszczycy nie ma co czekać. Niestety mam też guzki na tarczycy i podejrzenie stanu zapalnego tarczycy. Czekam na wyniki biopsji. Może tarczyca jest winna, że nie mogę podgoić zmian. Urlop minął mi w długich spodniach i częściowo też w długim rękawie. Mój endokrynolog twierdzi, że jeśli tylko zmienię nastawienie i przestanę się denerwować leczenie przyniesie efekty. Tylko jak to zrobić? Nie potrafię pogodzić się z nawrotem choroby :( .

im szybciej pogodzisz sie z faktem iz łuszczycy nie da sie wyleczyc a jedynie zaleczyc na jakis czas tym lepiej.To specyfika choroby...remisje i wysypy i nic na to nie poradzisz jedynie bedziesz sie dreczyc a to kolejne wysypy.Mam od bardzo wielu lat wole guzowato jamiste,mam 10guzów na tarczycy,żyje i daje rade,ty tez musisz sie pozbierac do kupy i dasz rade xd Chodzenie w długich rekawach i spodniach to kolejny bład,nic tak nie wspomaga leczenia jak słonce i słona woda.Słonce znajduje sie za oknem a słną wode można zrobic w wannie.masc lenartowicza to masc salicylowo-siarkowa...doskonale siga łuske ale do leczenia to brakuje czegos...cygnoliny lub dziegcia...sama nie da rady.
gdy jest słonko trzeba z niego korzystac,chyba ze masz uczulenie wtedy i naswietlania nie dadza efektu.Dlaczego konczysz stosowanie Daivobetu,mozna go stosowac dłuzej nawet niż pół roku.Spokój to dużo znaczy przy naszej chorobie...wiem jak trudno zapanowac bo sama borykam sie z depresją,dobry psychiatra,psycholog a potem terapeuta pomoze...pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
szater
Doradca
 
Posty: 3402
Dołączył(a): 2 cze 2010, o 17:32
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez kruszynka 1 sie 2017, o 13:17

Dziękuję za słowa wsparcia. Wszystko co piszecie to prawda i ja o tym wiem. Z łuszczyca pogodziłam się już dawno, ale ostatni wysyp załamał mnie totalnie. Może po kolei. Agata24 moje zmiany są dziwne, znów takie jak po pierwszej anginie dlatego uważam, ze coś jest nie tak w moim organizmie. Wyszły małe a teraz się trochę rozlewają. Najgorsze mam plecy, na nogach dosłownie kropki z większym nasileniem na udach i to samo na pośladkach. Najgorsze, że jak coś zaleczę to znów wychodzi. A do tej pory tylko kilka miałam na ciele. Co do leczenia Szater to tak mi kazał dermatolog: 8 tygodni daivobet a potem gdyby zostały cyt. "grube" zmiany, tzn. takie które czuć pod palcem to maść Lenartowicza przez 3 tygodnie. Wizytę mam 17 sierpnia, bo mój lekarz jest na urlopie. Akurat wtedy skończę smarować Lenartowiczem. Mam wrażenie, że zmiany bledną. Ale nie mam już siły.
kruszynka
Poszukiwacz
 
Posty: 58
Dołączył(a): 26 maja 2017, o 17:59

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez kruszynka 1 sie 2017, o 13:18

Mam świadomość nieuleczalności tej choroby ale zaleczanie też idzie fatalnie :( .
kruszynka
Poszukiwacz
 
Posty: 58
Dołączył(a): 26 maja 2017, o 17:59

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez szater 2 sie 2017, o 08:54

Czasem tak własnie jest ze człowiek ma dosć,bo co zaleczy wyłazi nowe....myslę ze cos sieje u ciebie :notguilty: moze jest gdzies stan zapalny i to powód tych nowych wysypów...angina i jej bakterie pewnie maja swój udział.Spokojnie mozesz stosowac ten Daivobet dopuki nie zaleczysz całkiem.lekarze rzadko kiedy czytają wszystkie publikacje na temat nowych metod leczenia wiec moze i dokładnie nie zapoznał sie ten twój z zaleceniami i doswiadczeniem Profesora Kaszuby,wybitnego dermatologa,który akurat dla nas łuszczyków to zrobił najwiecej :)
Avatar użytkownika
szater
Doradca
 
Posty: 3402
Dołączył(a): 2 cze 2010, o 17:32
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wysyp łuszczycy po długim czasie.

Postprzez kruszynka 7 sie 2017, o 21:04

Boję się tego daivobetu tak długo. Tym bardziej, że spektakularnego efektu u mnie nie było. Pomagał owszem ale i tak sypało więc to wszystko na krótko. Teraz chyba wspomogę się chińską maścią bo jakiś czas temu zaleczyłam nią zmiany na brzuchu. Te na plecach i pośladkach zlewają się i cholernie swędzą. Jednego dnia są jasne a dziś np. zaognione i dziwnie pieką.
Co do mojego stanu psychicznego to jest fatalnie. Rozważam fachową pomoc bo sama raczej nie dam rady. No bo ile można płakać????
kruszynka
Poszukiwacz
 
Posty: 58
Dołączył(a): 26 maja 2017, o 17:59

Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Życie z łuszczycą

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość