Serwis luszczyce.pl jest w trakcie modernizacji. Wygląd oraz funkcjonalności forum mogą się zmieniać w tym czasie.

Baner fototerapia
Życie z łuszczycą na co dzień, czyli jak radzimy sobie z naszą chorobą w codziennych czynnościach.

Podziel się tematem z innymi!

 Qwerty1
#29394
Witam wszystkich serdecznie, chciałbym zadać kilka pytań padających chyba często na tym forum. Faktem jest jednak to, że sytuacja każdej chorej osoby może być inna.

Mam 25 lat, pierwszy wysyp łuszczycy w wieku 18 lat, postać - krostki na dużym obszarze ciała. Wtedy nie mając zielonego pojęcia o chorobie oraz o tym, iż jest to choroba nieuleczalna "zaleczyłem" wszystko do zera cygnoliną.

Aktualnie od dłuższego czasu mam zmiany na łokciach, na kostkach stawów śródręczno-paliczkowych i malutka (2x2cm) zmiana na kolanie, no i troszeczkę na głowie pod włosami. Nie jest to tragedia, ponieważ inni mają zdecydowanie większe problemy.
Nie jestem w tej chwili pod opieką żadnego dermatologa, nie biorę leków i nie używam maści.

Chciałbym zapytać czym takie zmiany mogę zaleczyć, ponieważ na ten moment pozbywam się łuski poprzez nawilżanie. Chciałbym się jednak pozbyć także tych stanów zapalnych i podkreślającego koloru zmian.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 maja_ma
#29641
Ja profilaktycznie i zachowawczo stosuję "Mediderm". Do mycia, zamiast wszelkich kremów i na skórę głowy, bo to mi najbardziej doskwiera. Pakuję na grubo, nawet na całą noc i dopiero rano zmywam, też szamponem z tej serii. Generalnie nie stosuję nic innego. Jak wyczuwam zbliżające się nasilenie, smaruję chore miejsca na skórze maścią Protopic o,1% (głównie twarz). Próbowałam tak wielu rzeczy, że już mi ręce opadają a nie chcę stosować sterydów. Podobno cukier jest sprzymierzeńcem łuszczycy, staram się jakoś ograniczyć jego stosowanie. Życzę powodzenia :)
 aechmea
#29649
Dzień dobry wszystkim, mam nadzieję, że mogę podłączyć się do pytania.
Mam 22 lata, ł. zdiagnozowano u mnie gdy miałam 5 lat. Przez całe życie miałam kilka łusek na głowie, dosyć charakterystycznych, swędzących. Lekarze przepisywali Diprosalic, gdy podrosłam i zmądrzałam przestałam go stosować, ale też nie używałam niczego w zamian. Łuski jednak pozostawały bez zmian - bez okresów remisji i zaostrzenia, ciągle w tych samych miejscach. Parę miesięcy temu pojawił się mi na policzku czerwony wykwit o średnicy ok. 1cm, jednak nie jestem pewna czy łuszczycowy. Z tego co zauważyłam najlepiej działa na niego zwykła maść z wit. A (wcześniej stosowałam tribiotic i clotrimazol - podejrzewano podłoże bakteryjne/grzybicze, hydrokortyzon w maści, olejek z konopii siewnej). Dodam jeszcze, że ten czerwony placek jest suchy, ale nie ma na sobie łuski i nigdy nie swędział. Czy ktoś spotkał się z takim wykwitem? Dziękuję i pozdrawiam :)

Podziel się tematem z innymi!


O łuszczycy

Badania kliniczne: eksperymentalny lek w rzadkiej […]

Druga edycja webinaru "Łuszczyca - choroba o […]

FDA (USA) zatwierdziła jednodawkową, kontrolowana […]

Następne warsztaty odbędą się w Katowicach 23 marc[…]