Menu użytkownika

Kupony

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników online (90) było 3 maja 2017, o 23:15

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Witam

Jesteś nowy(a) na forum? Przywitaj się, przedstaw, napisz kilka słów o sobie, swoich zainteresowaniach, jak rozpoczęła się u Ciebie łuszczyca.

Witam

Postprzez Gazda z diabelnej 17 sty 2014, o 15:01

Pamiętam jak lekarka,która zdiagnozowała u mnie łuszczycę w 1989 roku powiedziała mi "musi nauczyć się pan cierpliwości" i od tamtej pory pokornie uczę się jej. Niestety uczę się jej do dnia dzisiejszego a przychodzi mi to coraz trudniej. Czym ja już byłem leczony to jedynie Pan Bóg wie chyba wszystkim. Mam wrażenie że byłem traktowany jak królik doświadczalny jako pierwszy w moim szpital dostałem Sandinum Neoral. Jako pierwszy w województwie wypróbowano na mnie terapie biologiczną Embral był w moim przypadku nie zwykle skuteczna. Niestety po pół roku przyjmowania prze zemnie tego leku nie wiem czy dyrektor szpitala czy NFZ nie zgodzili się na dalszą kurację. Po dwóch miesiącach po przerwaniu kuracji Łuszczyca wróciła ponownie a moja lekarka szukała dla mnie ratunku na Klinice dermatologicznej UJ w Krakowie. Tam zostałem zakwalifikowany do programu leczenia biologicznego co wiązało się z dojazdami do Krakowa. Aby dostać jeden zastrzyk humiry musiałem poświęcić cały dzień tam i z powrotem do miasta,w który mieszkam jest ponad 200 km dla tego terapie z wykorzystaniem tego że zostałem zakwalifikowany w Krakowie otrzymałem u siebie w gabinecie reumatologicznym na ŁZS. Brałem ją ponad rok i w tym czasie ja nie wiedziałem co to jest Łuszczyca. Niestety system,jaki nie wiem,wyrzucił mnie z programu. A w tym czasie odezwało się przyjmowanie prze zemnie od 1990 roku sterydów. Serce nerki,zapalenie,żył,cukrzyca sterydowa skutecznie uniemożliwiło mi powrót do programu. W chwili obecnej leczony jestem tradycyjnymi metodami co w moim przypadku jest mało skuteczne.
Gazda z diabelnej
Świeżak
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17 sty 2014, o 13:42

Reklama

Re: Witam

Postprzez szater 17 sty 2014, o 16:13

Witaj Gazdo...słabszy chyba czas masz teraz...nieprawdaż?troszke tych przejsc miałes to sie "materiał" ludzki zmeczyłPowiem ci ze ja także czasem nie mam sił ale dzielnie sie zbieram do kupy....dałam rade prawie 50 lat życ...dam chyba i reszte ;) Też przeszłam wszelkie możliwe terapie,metody,sposoby i leki.Niektóre jak Tigason...testowałam na sobie,powstał nowy bardziej oczyszczony neotigason...szkodzi tak samo.Jak piszesz przeszedłes dwa rodzaje leczenia biologicznego....to duza ingerencja w organizm,nikt jeszcze nie zna skutków ubocznych długofalowych owego leczenia stad i u ciebie te powikłania.Zapewniam ze sterydy z całą swoją szkodliwoscią są duż9o bezpieczniejsze i przewidywalne niż biologi.Postaraj sie zmienic troszke swoje życie,zastosuj wiecej ruchu-pływaniue najlepsze,moze dostosuj diete,znajdz cel w życiu i ciesz sie kazda chwilka,nawet ta najmniejszą.Dobrze ze trafiłes na forum dużo w tej skarbnicy wiedzy podpowiedzi....miłej lektury xd
Avatar użytkownika
szater
Doradca
 
Posty: 3334
Dołączył(a): 2 cze 2010, o 17:32
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Witam

Postprzez Gazda z diabelnej 22 sty 2014, o 08:13

Masz rację dużo przeszedłem już w swoim życiu Tylko niestety z Twoich rad skorzystać już nie mogę bo oprócz łzs mam osłabione serce a do kompletu cukrzyce sterydową i jak by tego mało było to na dokładkę dodaje miopatie sterydową (zanik mięśni). Ja w ciągu 1 roku z 110 kilo doszedłem do 65. Niestety od ponad roku nie wychodzę z domu :devillaugh:
Gazda z diabelnej
Świeżak
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17 sty 2014, o 13:42

Re: Witam

Postprzez szater 22 sty 2014, o 09:15

wydaje mi sie że bardzo chcesz pokazac jaki jestes nieszczesliwy....wiesz WSZYSCY tutaj naprawde sporo przeszlismy :P zawały,nerwice,depresje,tarczyca czy cukrzyca to powikłania polekowe,połuszczycowe wiec....szoku nie doznałam czytając ;) .Podejscie do życia musisz koniecznie zmienic,bo nawet jak cos zostaje nam zabrane dane jest inne trzeba tylko spojrzec z optymizmem.Oczywiscie nie moja rolą jest przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek,to już kazdy musi sobie odpowiedziec ...czego oczekuje,czego szuka i co chce znalezc.Nie dane nam jest czynienie cudów,wspieramy sie tak jak potrafimy...zycze wiec powodzenia :)
Avatar użytkownika
szater
Doradca
 
Posty: 3334
Dołączył(a): 2 cze 2010, o 17:32
Lokalizacja: Zielona Góra



  • Reklama

Powrót do Przywitaj się!

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości