Menu użytkownika

Kupony

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
Najwięcej użytkowników online (90) było 3 maja 2017, o 23:15

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Łuszczyca, a psychika..

Tu wspieramy się nawzajem w sensie psychicznym. Jeśli chcesz się wygadać, nie masz już siły, to jest to dobre miejsce, żeby podzielić się swoimi troskami. Tu pisz na temat motywacji w walce z łuszczycą i łzs oraz metodach poprawiania sobie samopoczucia.

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez koktajlowa 16 lut 2013, o 12:20

No to jesteśmy dwie. Ja również nie radzę sobie z tym świństwem. Mama mówi mi, żebym się nie przejmowała, że ludzie nie są tacy źli. Nie wierze jej. Ludzie są okropni. Jeden chłopak z mojej klasy zapytał, czy to nie jest zaraźliwe. Rozumiesz to?! Byłam wtedy załamana. Nie mogłam pojąć, jak on mógł się o to zapytać. Zresztą mój wychowaca nie jest lepszy. Też się o to zapytał... przy 20 osobach. Nie rozumiem. Wtedy już zrozumiałam, że skoro dorosły człowiek jest na tyle głupi, żeby się o to zapytać, to z młodzieżą jest gorzej.. Co do przyjaciół.. Wiedzą tylko najbliżsi. Jedna z dziewczyn ma babcie, która na to choruje, więc rozumie to najbardziej. Oprócz nich tylko rodzina... Ale i tak nie lubię, gdy wiedzą o tym wszyscy dookoła. Jeszcze rok temu chodziłam ze znajomymi na basen.. nie pamiętam kiedy ostatnio tam byłam. Nie umiem, nie mogę się zmusić nawet, pomimo tego, jak bardzo kocham pływać. Rezygnowałam z wielu imprez, ale w końcu stwierdziłam, że nie mogę się tak zachowywać, bo ranie w ten sposób moich przyjaciół. Pomyślałam, że przecież nie muszę z nimi pić. I tak robię. Tobie też polecam, bo choć na chwilę mogę zapomnieć o tym gó.wnie.
U mnie łuszczyca rozpoczęła się wraz z pierwszą miesiączką.. Teraz z każdym miesiącem mam mnóstwo nowych zmian.. Coś strasznego. Nie wiem, jak sobie z tym radzić. Kiedyś zawsze chodziłam w ciemnych ciuchach. Dzisiaj muszę z nich rezygnować. Lekko potrząsnę głową i na moim ramieniu jest dużo białego pyłku.. Długie rękawy bluzy i spodni, to już podstawa.. Coś strasznego.. Mam już tego dość... NIE RADZĘ SOBIE Z TYM. Jestem za słaba. :(
koktajlowa
Świeżak
 
Posty: 21
Dołączył(a): 14 lut 2013, o 14:08
Lokalizacja: Łódź

Reklama

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez antonia 16 lut 2013, o 13:09

Eliza, ja Ciebie doskonale rozumiem,bo przchodziłam to wszystko, dokładnie tak jak Ty. Swoich życiowych tragedii związanych z łuszczycą nie będę tu opisywać,bo to nikomu nie pomoże, a ja chcę Ci pomóc. Spróbuj zacząć leczenie sposobem, który Ci opisałam, przyniesie Ci pewną ulgę a z czasem zacznie się wszystko goić. Łuszczycy nie wolno zaniedbywać ani jej drapać. Obowiązkowo trzeba nawilżać ciało, najlepiej środkami naturalnymi. Jeśli będziesz się tego trzymać, to już połowa sukcesu. Tutaj znajdziesz przyjaciół, którzy Ci pomogą, nie zostaniesz sama z tym problemem. :) :)
Viber, WhatsApp nr.tel na priv.
Avatar użytkownika
antonia
Doradca
 
Posty: 2752
Dołączył(a): 4 mar 2012, o 11:35

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez antonia 17 lut 2013, o 18:18

koktajlowa napisał(a):U mnie łuszczyca rozpoczęła się wraz z pierwszą miesiączką.. Teraz z każdym miesiącem mam mnóstwo nowych zmian.. Coś strasznego. Nie wiem, jak sobie z tym radzić

Ten problem koniecznie powinnaś zgłosić u dermatologa, który powinien się skonsultować z ginekologiem i skierować Cię na odpowiednie badania hormonalne. Tym sposobem można pomóc Ci w leczeniu łuszczycy a przynajmniej w uniknięciu wysypów na przyszłość.
Viber, WhatsApp nr.tel na priv.
Avatar użytkownika
antonia
Doradca
 
Posty: 2752
Dołączył(a): 4 mar 2012, o 11:35

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez MichalLodz 17 lut 2013, o 20:26

Ehh szkoda słów na ta chorobę. Całe szczęście, że nie żyjemy w średniowieczu, bo by nas palili za czary. Wiele jestem w stanie znieść, ale czasem mnie to już przerasta... Nie mam może bardzo dużej łuszczycy, ale wystarczająco już mnie ona zgnoiła psychicznie.
MichalLodz
Świeżak
 
Posty: 17
Dołączył(a): 16 lut 2013, o 23:54

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez antonia 17 lut 2013, o 22:04

Michał, wiedz, że nasza skóra jest jak śmietnik, im więcej się dzieje złego wewnątrz, tym więcej organizm wyrzuca na zewnątrz. Niewyleczone, nieoczyszczone wnętrze wyrzuca nadmiar toksyn w postaci wyprysków skórnych, egzem, liszajów czy jak w naszym przypadku łuszczycy. Tak samo jest z negatywnym stanem psychicznym. Ciągły stres i nerwy pogarszają wygląd naszej skóry. Wraz ze zmianą sposobu życia i odżywiania przybywa coraz więcej chorób skórnych. To są skutki cywilizacji i nic na to nie poradzimy. Możemy jedynie złagodzić objawy poddając się zabiegom leczenia i starając się wyciszyć nasze emocje. :)
Viber, WhatsApp nr.tel na priv.
Avatar użytkownika
antonia
Doradca
 
Posty: 2752
Dołączył(a): 4 mar 2012, o 11:35

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez koktajlowa 20 lut 2013, o 20:26

A tak w ogóle, to ile razy chodzicie do dermatologa? I jak często zmieniacie maści? Bo przecież jak skóra przyzwyczai się do danej maści, to już nie działa? Tak przynajmniej słyszałam ;]
koktajlowa
Świeżak
 
Posty: 21
Dołączył(a): 14 lut 2013, o 14:08
Lokalizacja: Łódź

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez henia 20 lut 2013, o 21:01

Koktajlowa, pytania które stawiasz, to pytania osobnicze w sensie u każdego inaczej.
U mnie maści(cygnolina, dziegcie) działają. A ich zmiana czy wybór do terapii, to tylko kwestia moich potrzeb w sensie czasu, komfortu; jaki mogę poświecić na leczenie.

U dermatologa, ostatnio, to chyba ze 2 lata temu byłam. Chodzę tam tylko po recepty na maści robione. A, że mam przyjaciół, co to mnie nimi wspierają, to i bywam tam rzadko. Te moje opinie, to np. po takich wypowiedziach p. dr."ja - chciałabym receptę na cocois, bo słyszałam, że ona teraz na ten lek jest potrzebna. Odp. p. dr. po luknięciu w swoją mądrą księgę: taki lek nie istnieje" :annoyed: Pewnie powinnam podpowiedzieć p. dr., że ten cocois, to przez C się pisze; ale już mi przeszła chęć, na udzielanie nauk :notguilty:
"Pozwólmy sobie na pomyłki i błędy ale nie na nieuwagę"
Avatar użytkownika
henia
Doradca
 
Posty: 2316
Dołączył(a): 24 sie 2010, o 13:20
Lokalizacja: Suwałki

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez Basieńka44 20 lut 2013, o 22:51

koktajlowa napisał(a):A tak w ogóle, to ile razy chodzicie do dermatologa? I jak często zmieniacie maści? Bo przecież jak skóra przyzwyczai się do danej maści, to już nie działa? Tak przynajmniej słyszałam ;]

Ja już 5 lat nie byłam u dermatologa maści dobieram sobie na podstawie obserwacji co zadziała :D
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
Avatar użytkownika
Basieńka44
Doradca
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 27 kwi 2011, o 18:52
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez monic-82 22 lut 2013, o 20:29

Zastanawiam się jak to możliwe że tak rzadko chodzicie do dermatologa.Chodzi mi o to że nawet maści robione są tańsze na receptę niż na 100%.A maści gotowe są raczej mało skuteczne no i drogie to skąd bierzecie wasze?Sama już od roku nie byłam u dermatologa bo mam już dość tych samych leków i żadnych efektów.Ale niestety teraz jestem już w takim stanie że niestety znów będę się musieć do jakiegoś lekarza wybrać :(teraz stosuję maść robioną na bazie wit.A i płynnego Linomagu i widzę małe efekty ale co z tego jeśli 1 opakowanie starcza mi na niespełna tydzień a cena tej maści na receptę wynosi 8 zł a bez recepty 44 zł-jest różnica :surprised: Więc może mi podpowiecie skąd brać niedrogie leki :D
monic-82
Świeżak
 
Posty: 19
Dołączył(a): 22 lut 2013, o 15:45
Lokalizacja: Mikołów

Re: Łuszczyca, a psychika..

Postprzez Basieńka44 22 lut 2013, o 21:28

Odpowiem ci co ja robię
nie stosuje maści jako takich na recepty czy recepturowych
jak sama widzisz u siebie nie u każdego się sprawdzają
czasem koleżanki forumowe dają popróbować proderminki czy inszych cudeniek :D :D
a na co dzien stosuje kąpiele w soli i oleju
całe lato w kminku
od ok miesiąca w chlorku magnezu
zmiany zaleczam i bez maści
tylko natłuszczania nawilżania a to już jak kto woli są tańsze i droższe specyfiki
stosuje też ocet jabłkowy i zmiany się zalecząją
jak widzisz nie zawsze muszą być leki czasem i własne pomysły i obserwacje więcej dają :)
Leki recepturowe są tańsze na receptę ale pozostałe nie ma chyba żadnej różnicy
tu masz o kąpielach w chlorku
http://mojaluszczyca.pl/viewtopic.php?f=131&t=361
i pozostałych
w jednym miejscu opisane
Zajrzyj też tutaj zobaczysz czym i jak się leczymy :D
http://www.forum.biedronkowo.info/
Prawdziwa przyjaźń opiera się na tym,co jest dobre dla obydwu przyjaciół
Avatar użytkownika
Basieńka44
Doradca
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 27 kwi 2011, o 18:52
Lokalizacja: Częstochowa

Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Motywacja i samopoczucie

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość